Monday, 3 March 2014

Gender i PKP II

Tylko krótko, piszałem w artykule "Gender i PKP" o problemach kupowania miejsca dla rodziców, i w ostatnym tygodniu jechałem pociągem w Niemczech i robiłem zdjęcia pokoja rodziny Deutsche Bahn.




To jeden pokók.  Niestety nie mogę znależć informację, ile kostuje rezerwacja.

Nie powiem, że wszystko jest świetnie z Deutsche Bahnem, ale PKP potrzebuje podone pokoje.

Friday, 7 February 2014

"Dzieci nie chcą seksitowskich różowych i niebieskich zabawek"


Pisałem, że w blogu nie chodzi o „perspektywy ‘obcykrajoweca’ który mieszka w Polsce; mimo tego czytam gazety po angielsku i niemiecku i więc czasami mam inspirację do artykułów. Dziś czytałem ciekawy artykuł w brytyjskiej gazecie The Guardian „"Dzieci nie chcą sekistowskich różowych i niebieskich zabawek" i jest istotny dla życia w Polsce, bo też jest tematem, i też jest istotny dla ojców, bo na przykładzie zabawek można obserwować obowiązujące role płciowe*.


Podsumuję artykuł: Dziewczyny w Wielkiej Brytanie narzekały na rózne firmach, na przykład, „Lego ma więcej figur męskich niż kobiecych….figury kobiece tylko siedzą w domu, chodzą na plaże i chodzą na zakupy, nie pracują, figury męskie mają przygody”.  Temat jest istotny dla chłopców, bo chłopcy będą  krytykowani, kiedy chcą bawić się z lalkami, i chłopcom nie przyjdzie do głowy, że mogą bawić się  kuchenką do zabawy.  Jak McKenna Pope (13 letnia dziewczyna) pisała, że firmy propagują obraz, w którym "kobiety gotują, mężczyźni pracują.”


Są ciekawe komentarze, na przykład, „w sklepach dla dzieci są tylko niebieckie i różowe ubrania, nie ma wyboru” (w 1918 pisał Ladies Home Journal, że barwa różowa jest kolorem dla chłopców, bo jest „mocniejsza”.  Barwa niebieska jest „delikatna i wybredna” więc „ładniejsza dla dziewczyn”).

Kiedy dziewczyny muszą być „ładne” i kiedys będą matkami, gdzie jest miejsce dla chłopaków, którzy chcą być ojcami, lub chcą wiedzieć, jak mogą być dobrymi ojcami?



(Reklama z 1981, Lego dla wszystkitch, dzięki PinkStinks)

Byłem raz na imprezie na okazję Dnia Dziecka w Polsce i widziałem, że koło 90% dziewczyn nosiło różowe ubrania.  Raz byłem z dziewczyną, której twarz mała makijaż; powiedziała mi „jestem ładną” i kiedy odpowiedziałem, że nie musi nosić makijażu aby będzie ładną, odpowiedziała głosno: "nie!”  Wydaje się że konserwatywna "ideologia genderowa" powielana przez producentów jest też istotny temat w Polsce.  Z kim bawiłeś/bawiłaś się kiedy byłeś/byłaś dzieckiem?  Czy zmienił się wybór zabawek dla dzieci od tej pory?


* Nie jestem zadowolony z tłumaczeniem z słów angielskich gender role, wikipedia "rola związana z pcią (ang. gender role) - sposób zachowania, który w danej kulurze postrzegany jest jako typowy badż akceptowalny dla danej płci.  Część z tych zachowań wynika z uwarunkowań biologicznych, część jest wynikiem presji społecznej, związanek z gender"

Friday, 31 January 2014

Gender i PKP

Lub: „Powód, dlaczego piszę blog I”

Przed porodem jechaliśmy z moją partnerką do Katowic i moja partnerka chciała kupić bilety w „przedziale dla ciężarnych i osób z dziećmi do lat 4” (w artykule, „przedział dla rodzica”, lub PDR* ) gdzie też kobiety w ciąży mogą siadać. W kasie kasjerka mówiła, że można tylko kupić bilet dla partnerki, nie dla mnie. A że chcielibyśmy siadać razem, bo ona była w stanie, kiedy podnoszenie bagażu było niemożliwe, i też, mieliśmy jeden bagaż dla nas (i oczywiście, jest milszy kiedy można siadać razem), nie kupiliśmy bilet do tego przedziału, i tylko bilet zwykły. Kasjerka doradziła jej, aby zapytać konduktora, czy może otwierać PDR.



Kiedy jechaliśmy do Katowic siadaliśmy w przedziale razem i kiedy konduktor kontrolował bilety pytała moja partnerka zapytała, czy byłoby możliwe siadać razem w PDR. Była dyskusja, podczas której on chciał wiedzieć, dlaczego chcemy tam siadać, i kiedy ona zapytała, czy możemy razem jechać w PDR po porodzie on powiedział, że jest miejsce tylko dla jednej osoby, to znaczy, dla matki („musi być granica, bo cała rodzina mogłaby tam siadać”). Jako ojciec mógłbym tam też siadać, ale kiedy kobieta chciałaby miejsce, musiałbym znaleźć nowe miejsce, bo ona miałaby priotytet.

W jego opinii, „PDR” to intymne miejsce, gdzie matki mogą karmić”. Na pytanie co w sytuacji, kiedy nie ma innych matek i przedział byłby pusty a my jesteśmy w zwykłem przedziale, odpowiedział, że można go znaleźć i prosić o otwarcie PDR (taki przedział normalnie jest zamknięty), „najlepiej kiedy pociąg stoi na peronie”.

No, mam nadzieję, że dziecko chciałby jeść dokładnie kiedy pociąg stoi na peronie.

Przynajmniej w Polsce są PDR. W Wielkiej Brytanii nie ma. Mają je w Niemczech, które są koło 2 PDR w jednym pociągu dla rodziców, to znaczy, 4 miejsce i stół. Już jest dobrze, że są PDR w Polsce. PKP to nie jest bardzo bogatą firmą. Już jest lepiej, że można kupić rezerwacją na TLK. Problem jest, że postępowanie nie jest do końca przemyślany. Scenariusz jest:

- Matki muszą w PDR siedzieć same i kiedy chcą iść np. do toalety/potrzebują pomocy, muszą prosić inne matek w PDR, lub iść do ojca, który siada gdzieś indziej. W tym czasie ojcowie nie mogą być z dzieckiem.

- Rodzice siadają razem w PDR, ale jeśli mają szczęście, że jest wolne miejsce dla niego. Musiałby iść z bagażem (jeśli jest potrzebne) i potem wracać z bagażem, aby pomógłby matce kiedy wysiadają.

To znaczy, wyobrażenie genderowa PKP jest, być rodzicem w pociągu to znaczy być matką. Lepiej, kiedy ojcowie nie są z dziećmi.

Ale

Przyjaciele powiedzieli mi, że dwa razy jechali PKP i oboje siedzieli w PDR. Prosili konduktora o otwarcie PDR i konduktorzy byli miłe; ojcowie siedzieli w PDR na całej drodze i jedna konduktorka nawet dała bezpłatną wodę. Jak w szpitalu po porodzie mojego syna, system może być głupi/nie do końca przemyślany, ale czasami robotnicy są mądrzy. Też słyszałem, że PDR sa ogólnie zamknięte, więc ojciec i matka można tam razam siadać. Pytanie jest po prostu, co PKP myśli o roli ocjów. (Też, co PKP myśli o miejscu na wózki)

Jeszcze coś: Kiedy rozmawialiśmy z konduktorem, on nie tylko patrzył na nas, ale też na innego starszego pasażera, jakby chciał jego wsparcia. Ten starszy pan, po tym jak usłyszał, że PDR są w ogóle tylko dla matek, uśmiechnął się i powiedział, że „jak w naturze”. Wydaje się, że nieznajomnym wolno powiedzić nam swoje zdanie o naszym związku.

Tak, na przykład jak pingwiny cesarskie, strusie, lisy, koniki morskie, puchacze wirginijskie, cierniki, żaby ryczące i inny zwierzęta gdzie samce robią więcej lub wszystko po porodzie, i czasami matki nie są potrzebnie po porodzie.

* W regulaminie PKP określone jest, że w przedziale może rodzic z dzieckiem, bez określenia czy matka czy ojciec, ale rzeczywiście tylko jedna osoba (i oczywiście, jeśli matka robi karmić, będzie miejsce dla matek). Niestety w rzeczywistości przeważnie przedział jedzie pusty i zamknięty, bo niestety mało kto wie o jego istnieniu lub wie, jak się do niego dostać.




Tuesday, 14 January 2014

Strach mężczyżn

Nie, nie martwcie się.  Nie proszę na pomoc, ale po prostu blog powinny podwyższać świadomość o tematach ważnych  dla ojców, i poza tym, rozmawiałem z innymi mężczyznami i czytałem artykuły o ojcostwie i wiem, że inni mężczyźni czują/czuli podobny strach.  Myślę, że pomocnym będzie jeśli napiszę co myślałem lub jeszcze myślę na ten temat.  Poród to ambiwalentna sprawa.


Myślę, że pomoże osobom które będą rodzicami i też rodzicom, jeśli obie mogą otwarcie rozmawiać o strachu i problemach.  Problem jest w tym, że kobiety w ciąży jest w sytuacji której wymaga dużo od kobiety, więc dlatego są szkoły rodzenia, gdzie położne koncentrują się na kobietach.  Podobne, kiedy przyjaciele lub znajomi pytają jak się kobieta ma.  Rzadko pyta się jak się mężczyźni mają, i kiedy ktoś mi pytał/a, mówiłem po prostu „jest OK”, lub powiedziałem coś o partnerce.  Posiadanie dzieci jest postrzegany pozytywnie i ból kobiet fizyczny może być niezmiernie mocny są dwa powody dlatego nie mówi się o strachach.

Jest naprawdę świetnie, że społeczeństwo zwraca uwagę ma kobiet w ciąży (ale czasami myślę się, nie jest to zawsze tak pozytywne, bo kobiety mają presję bycia „dobrymi matkami”).  Czasami, mężczyźni są jednak zapomnianymi ze strony kobiet i mężczyzn, lub po prostu mówią, że wszystko jest „spoko”.
Czytałem różne artykuły po polsku i po angielsku, i selekcja powszechnie przyjęta to:

·            ·    Nigdy więcej nie będziemy mieć wolności.
·            ·    Nigdy więcej nie będę dobrze spać.  Niemowlak/dziecko będzie zawsze płakać w nocy lub będzie chcieć bawić się.  Rodzice których znam powiedzieli nam przed porodem, że „musicie teraz spać, bo potem nie możecie”.  No, dziękuję…..
·            ·    Czy będziemy mieć wystarczający dochód?  Czy będę dobrym żywicielem rodziny?
·            ·    Czy będę wymiotować lub zemdleć podczas porodu?  Czy nie upuszczę niemowlaka na podłogę (bo będzie śliskie) i umrze?
·            ·    Czy dobrze będę wspierać moją partnerkę?  Czy dobrze będę działać?
·            ·    Czy niemowlak i/lub partnerka będzie/będą będzie mieć zdrowotne komplikacje, które mogą być zagrożeniem?  Czy sobie poradzą?
·            ·    Poród pokaże jak delikatnym jest życie, przybliży myśli o śmierci.  Nie tylko, że teraz naprawdę nie mogę umrzeć bo jestem ważniejszy, ale też, że wiemy, że życie i śmierć to partnerzy i umrzemy  a mężczyźni umierają wrześni niż kobiet.
·            ·    Czy będę cierpliwy dla dziecka?
·            ·    Co będzie z seksem po porodzie?  Czy ona będzie jeszcze seksowna lub czy będzie podkrążone oczy i będzie gruba?

Jeszcze jedno: Zdrowie kobiece jest mężczyźnie po prostu obce, i nie jest szczególnie wygodnym tematem.  Szokiem jest kiedy słyszę się o rozerwaniu krocza.

Nie powiem, że jest spisek kobiet, że rzadko mówi się o ciąży z męskiej perspektywy, to po prostu odbija naszą socjalizację, jak Dr. Mariusz Wójtowicz (ginekolog – położnik) mówi o tym wideo mężczyźni myślą się, że muszą powiedzieć, że wszystko jest „spoko”.  Nie pomaga, gdy mężczyźni przedstawiani są w telewizji jako głupcy przy porodzie.

Kiedy byłem na szkole rodzenia, widziałem, że nie wszystko było wygodne dla wszystkich mężczyzn.  Ale to jest temat mojego następnego artykułu.

Saturday, 4 January 2014

No....cześć

Wprowadzenie mojego blogu powinno przyciągnać Waszą uwagę, abyście  mieli ochotę, czytać cokolwiek co piszę.  Powinno być tak ciekawe i wyspianałe.

Niestety wprowadzenie nie będzie tak ciekawe.  Jestem tatą,  więc jestem zmęczony.  Dziś sprzątałem mieszkanie, syn wrócił z spraceru do mnie (syn był na spacerze  w wózku) i partnerka poszła do kawiarni i myśleliśmy, że syn będzie spać.  Syn ma około trzy tygodnie i już wiem, że nie mogę planować mojego działania.  Nie mogłem mieć czasu dla siebie i dokładnie w momencie kiedy chciałem jeść kolację, mój ukochany syn ten wybrał moment żeby zacząć płakać.  No, moja wina, że potrzebowałem dużo czasu na gotowanie, bo syn wyglądał tak ładnie i chciałem go przytulać.


Więc co teraz piszę nie jest ciekawe.  Jest teraz 22 i tylko teraz mam czas, i jestem zmęczony.  Przepraszam.

Juz chciałem pisać przed porodem, jaka był szkoła rodzenia i co myślałem w tym czasie, ale nie wiedziałem czy poród zdarzy się bez problemów.  Ale już na szkole rodzenia  miałem dużo myśli, na przykład, czy zemdleję?  Jaka jest moja rola?  Czy przypadkiem nie uszkodzę glówki mojego syna?



OK, nie czuję się tak złe, ale byłoby klamstwem, kiedy powiedziałbym, że nie mam lęków.  Być tatą jest kwestia społeczną, i chcę przyczynić się rozważenia przez innych ojców i rodziców, jak jest, być tatą w Polsce.  Jestem tak arogancki, że myślę, że chciał(a)byś czytać moje poglądy.

Hmm, juz wiedziesz, że polski nie jest moim pierwszym językiem.  W ogóle to nieistotne.  Ważne jest, że jestem mężczyzną, że mieszkam w Polsce, i jestem teraz ojcem.  Blog nie jest o kwestiach międzynarodowych.  Jest o kwestiach kultury ojców i rodziców.  Nie mogę porównać mojego doświadczenia z moim ocjem, bo umierał kiedy miałem trzy lat; ogólnie rzecz biorąc mam czyste konto.

Jednak czasamii  temat międzynarodowy będzie istotna, na przykład, kiedy położna w szpitalu nie chciała mi powiedzieć, co dzieje się z moją zoną, bo myślała, że nie rozumiałbym (nawet gdy  mowiłem po polsku do niej....).  Mam nadzieje, że rozumiecie.

Myslę, że osoby który będą czytać blog zdecydują, kiedy nie więcej czytać.  Ale jest możliwe, że blog będzie ciekawy dla innych osób.